|
Ośrodki toksykologiczne Standardy kliniczne Ciekawe przypadki Biblioteka toksykologa Katalog linków Kursy i szkolenia Kalendarz konferencji Kącik pacjenta Sympozjum '2002
V Sympozjum, maj 2001 W przygotowaniu: - Wirtualny pacjent - Forum dyskusyjne - Kawiarenka internetowa - Konsultacje internetowe
|
Kokainizm - dawniej i dziś Marianna Kiszka Archiwum Medycyny Sądowej i Kryminologii, Nr 4 / 2001 Historia kokainy związana jest z kulturą cywilizacji andyjskich. Wiadomo, że była używana w Królestwie Inków w 1200 r., chociaż wiele badań archeologicznych wskazuje na jej zastosowanie nawet 4000 lat temu. Kokaina jest alkaloidem izolowanym z liści krasnodrzewu lub popularnie "koki" (nazwa łac. Erythroxylon peruvianum). Z około 200 kg suchych liści koki uzyskuje się 1 kg czystej kokainy. Wśród Indian południowoamerykańskich żucie koki miało początkowo charakter obrzędowy lub leczniczy. W XVI w. hiszpańska konkwista zniszczyła tradycję, a kokę zaczęto stosować jako swego rodzaju doping. Żucie zwijanych liści koki wapnem gaszonym dawało poczucie euforii i siły trwające ok. 40 min. Wkrótce kokaina pokonała ocean by zrobić prawdziwą furorę Europie. Czysty alkaloid wyekstrahowano z surowca roślinnego w 1855 r. Zaczęto ja stosować jako dodatek do produktów spożywczych i medykamentów, m.in. Coca-Coli. Nieświadomi konsumenci spożywali olbrzymie ilości kokainy, co spowodowało plagę uzależnień. Jednakże dopiero w 1903 r. rozpoczęto produkcję Coca-Coli bez kokainy, a w 1914 r. aktem Harrison Ati-Narcotic Act uznano ją za narkotyk. Do rozwoju kokainizmu na starym kontynencie przyczyniły się m.in. niemieckie firmy farmaceutyczne produkujące syntetyczną kokainę. Szczyt fali uzależnień w Europie przypadł na lata międzywojenne. Kolejna eksplozja kokainowa wystąpiła w Ameryce w latach 70-tych zaś w Europie w latach 80-tych. Według Komisji Środków Odurzających ONZ w 1997 r. liczba osób zażywających kokainę wynosiła prawie 11 mln, czyli ponad 5 razy więcej niż zażywających opiaty. W Ameryce Południowej najpowszechniejszą formą kokainizmu jest nadal żucie liści koki lub picie herbatek zawierających liście krasnodrzewu. Popularnym zwyczajem bywa także palenie pasty z liści koki. Z kolei w Ameryce Północnej oraz Europie na rynku narkotykowym króluje zdecydowanie krystaliczna kokaina (chlorowodorek kokainy) w postaci białego lub kremowego proszku, o wdzięcznych nazwach: "koka", "śnieg", "biała dama", "Charlie". Należy pamiętać, że towar rozprowadzany przez dealerów bywa często zafałszowany węglanem sodowym, siarczanem magnezowym, kwasem bornym, skrobią, glukozą, laktozą, mannitolem, kwasem acetylosalicylowym, kofeiną i zawiera jedynie 15-70% substancji czynnej, co może mieć istotne znaczenie z punktu widzenia toksykologa klinicznego. Znacznie groźniejsze są mieszanki kokainy z innymi narkotykami, jak np.: z heroiną (tzw. moonrock lub speedball), prokainą, lidokainą, benzokainą, amfetaminą, efedryną, fencyklidyną, marihuaną czy alkoholem etylowym. Mieszanki zawierające chlorowodorek kokainy zażywane są różnej formie, najczęściej wciągane przez nos lub w roztworze wodnym zakraplane do nosa, rozcierane na dziąsłach, wstrzykiwane dożylnie, domięśniowo lub podskórnie, rzadziej palone lub spożywane doustnie. Najbardziej rozpowszechnioną chemiczną odmianą kokainy preferowaną przez "palaczy" jest kokaina w postaci wolnej zasady organicznej, tzw. free base cocaine lub crack, które różnią się między sobą jedynie stopniem czystości i technologią wytwarzania. Kokaina zbiera czarne żniwo nie tylko wśród narkomanów ale i przemytników, tzw. body packers, którzy połykają znaczne ilości pakietów (nawet ponad 100!) z kokainą, co stwarza ogromne ryzyko przedawkowania narkotyku w przypadku uszkodzenia opakowań (rękawiczki chirurgiczne, prezerwatywy, baloniki, folia aluminiowa, celofan lub woreczki polietylenowe). W jednym pakiecie znajduje się bowiem od 4 do 8 g czystej kokainy. |
||||||||||||||||
|
| |||||||||||||||||